Niemieccy turyści we Wrocławiu: „co ta polska k**** do mnie mówi?”

Spotkanie z grupą starszych Niemców w jednej z wrocławskich kawiarni opisała na Facebooku dziennikarka Magda Groń. Jej post polubiło 17 tysięcy osób. – Chciałam powiedzieć jedno, a wyszło drugie – komentuje sama zainteresowana.

W Sylwestra na profilu Magdy Groń, dziennikarki portalu wdolnymslasku.pl, pojawił się post zatytułowany „Taka sytuacja”. Dziennikarka opisuje w nim wizytę w jednej z kawiarni, w której „konsumuje szarlotkę i popija obrzydliwą kawą z pianką z soi modyfikowanej genetycznie”. Ten sielski obraz zaburza jednak kelner, który niespodziewanie pyta: „Przepraszam, długo pani jeszcze zejdzie?”

Okazało się, że do kawiarni weszła 15-osoba grupa starszych turystów z Niemiec, a jak zauważa kelner pospieszający dziennikarkę: „jest za mało miejsca”.

Magda Groń ostatecznie postanawia, że „jak skończy, to wyjdzie”. Wtem sytuacja nabiera tempa i następuje niezbyt przyjemny dla dziennikarki obrót spraw.

Jak czytamy dalej w kawiarnianej relacji: „Podchodzi do mnie jeden z Niemców (około 75 lat) i mówi po niemiecku: Czy pani nie rozumie, że jest nas dużo?” Dziennikarka miała odpowiedzieć (w ojczystym języku), że w Polsce mówi się po polsku.

Niezadowolny z takiego rozwoju sytuacji Niemiec w odpowiedzi miał „na całe gardło” zapytać swoich towarzyszy: „czy ktoś rozumie, co ta bezczelna polska kurwa do mnie mówi? Oni nigdy się nie nauczą.”

Magda Groń pryznaje, że nie wytrzymała poziomu tego mało dżentelmeńskiego komentarza („w jednej chwili wyszła ze mnie cała ksenofobia”) i odpowiedziała płynnym niemieckim swojemu adwersarzowi: „czy byłby pan uprzejmy zabrać swoją starą esesmańską dupę z mojego kraju? Bo bezczelne niemieckie kurwy chyba nigdy się nie nauczą, że nie są u siebie”.

Puenta? Dziennikarka pisze, że grupka „wyszła urażona”.

Wpis na Facebooku polubiło ponad 17 tysięcy osób, został także blisko 3 tysiące razy ponownie udostępniony. Pod postem pojawiło się także kilkanaście przychylnych dla autorki wpisów.

Sama dziennikarka także odniosła się do sprawy, dwa dni później na swoim profilu napisała:

„Zaraz zaraz, bo jak zwykle chciałam powiedzieć jedno, a wyszło drugie. W tym wpisie nie chodziło o to, że „wow, babka dowaliła Niemcom”. To niepotrzebne, a obrażanie starego człowieka też nie jest w moim stylu. Jestem Polką, jestem z tego dumna. Szanuję swoją Ojczyznę i pamiętam o tych, którzy za nią zginęli. I tak, niech to brzmi pompatycznie, bo przecież początek roku to czas przemyśleń.”

(cytaty pochodzą z Facebooka Magdy Groń)

Każda dyskusja o Polsce i polskości ma znaczenie

Sama Magda Groń powiedziała nam, że nie czuje szczególnego poparcia zwolenników, bo pojawiło się także sporo krytycznych opinii pod jej adresem. Tłumaczy, że nie miała na celu „dowalania Niemcom”, tylko kwestię szacunku dla naszego kraju, także wśród samych Polaków.
– Trudno mówić o „wyrazach poparcia” kiedy ilość pozytywnych komentarzy różwnoważy negatywne. Każda dyskusja o Polsce i polskości ma znaczenie. Kiedy wchodzimy w interakcje z Hiszpanami, Niemcami czy Francuzami w ich krajach, to naturalną rzeczą jest szacunek, którego wymagają dla swojego języka i kultury. Warto zastanowić się nad jedną rzeczą – czy skoro tyle osób zareagowało na ten wpis, to faktycznie chodzi wyłączne o „stereotypy” czy może o pewien problem traktowania Polaków w Polsce. Nie chodzi o to, aby „dowalać Niemcom” tylko szanować Polskę​ – komentuje dziennikarka.

Źródło Publiszer

5 komentarzy

  • Tomek pisze:

    Zastanawia mnie kto i jaki ma biznes w tym że wstawia z bieżącą datą posta który był już publikowany w roku 2014.

    • Biznes jest taki: W 2014r artykuł podbijał internet więc w 2019r podbija jeszcze bardziej gdyż internautów jest o wiele więcej. Jeżeli sytuacja naprawdę miała miejsce to data nie powinna być aż tak istotna. Czasem warto publikować artykuły zdobywające popularność aby przyciągnąć nowych czytelników i w ten sposób nagłośnić sprawy ważniejsze. W miarę rozwoju ten strony będziemy starać się unikać takich praktyk. Media w Polsce na chwilę obecną szykują nam Polakom niezłego „wałka”, którego niebawem będziemy demaskować. Ten portal w najbliższym czasie będzie nabierał charakteru dzięki rekrutacji niezależnych autorów, których celem będzie dbanie o Polski interes narodowy. Informacje od Patriotów dla Patriotów weryfikowane przez Patriotów. Pozdrawiamy

  • Aga pisze:

    Wiesniactwo nr 1 to dla mnie mowienie, ze w Polsce mowimy po polsku. Powiedz to Polakom na zmywaku w anglii, nie znajacymi prawie angielskiego… Ok ten Niemiec tez prostak, ale ona nie lepsza. I g..wno wie akurat, czy jego dupsko jest esesmanskie. Nie spodziwalabum sie, ze dziennikarka moze byc taka pusta. I niejeden Polak za granica zachowuje sie podobnie jak ten Niemiec. Jedzie na tanie allinclusive do Turcji a potem siedzi i obdaduje „jakie te brudasy turasy” sa oblesne.

    • Grubi pisze:

      Pusta bez obrazy jestes ty,ja jeżdżę po calym świecie i jest jedna najważniejsza zasada,przestrzeganie prawa i mieć szacunek, umieć się dostosować….a ta dziennikarka miała racje,myślą, że są u siebie,w kolonii gdzie murzyni zapierd….dla nich,ale to już było i nie wróci więcej…a jak tobie paniusiu się nie podoba to że w Polsce jest jak jest i mówimy po Polsku to wypad….jak jak wyjeżdżam staram się mówić po angielsku do „tubylcow” nie po Polsku

  • virl pisze:

    jednym słowem ten stary niemiec trafił na obytą z podobnymi emocjami w swiecie kobiete. A gdyby trafił na nie okrzesanego znającego dobrze historię człowieka, któremu niemcy wymordowali całą rodzine w obozach zagłady ? No nie wiem . Ale gdyby na mnie, prawdopodobnie dostał by po prostu w morde oczywiscie nie brutalnie z pięści ale zapamietał by zdarzenie do końca życia i więcej nieprzekroczył by polskiej granicy.

Dodaj komentarz

7 More posts in Ludzie i blogi category
Recommended for you
Max Kolonko – Zabójstwo Prezydenta Gdańska

https://www.youtube.com/watch?v=hRSTkm7PR78