Ile zarabia papież?

Pieniądze w Kościele to ważny, ale i drażliwy temat. A już największe emocje budzi kwestia, jakimi sumami dysponuje najwyższy zwierzchnik duchowieństwa.

Sam stoi na czele jednej z największych organizacji świata. Podejmuje decyzje, które mają wpływ na życie ponad miliarda ludzi. Jest jak prezes ogromnej firmy, odpowiedzialny za jej działania i za los setek tysięcy zatrudnionych. Chodzi na spotkania, podpisuje dokumenty, musi znać się na zarządzaniu. Ile więc pieniędzy dostaje papież za tak pełną wyzwań pracę?

Gdyby wyobrazić sobie pensję dyrektora porównywalnie dużej korporacji, musiałby on co miesiąc dostawać na konto przynajmniej kilka milionów dolarów. Jednak urzędujący papież nie zarabia..

Papież pośród bogaczy

Teoretycznie biskup Rzymu mógłby dostawać specjalne stypendium, jakie przysługuje wszystkim kardynałom pracującym w Watykanie. Otrzymują oni na swoje potrzeby miesięczną pensję w wysokości 5 tysięcy euro (ok. 21 tysięcy złotych). Pieniądze te mogą przeznaczyć na swoje utrzymanie – mieszkanie, wyżywienie czy wyjazdy służbowe. Ponieważ jednak codzienne wydatki Franciszka, takie jak skromne lokum w Domu św. Marty, jedzenie czy koszty podróży, pokrywa kuria, nie otrzymuje on żadnego uposażenia.

Mimo braku własnych funduszy, Ojciec Święty znalazł się w tym roku na 6. miejscu najbardziej wpływowych ludzi na świecie według magazynu „Forbes”. Choć sam żyje bardzo skromnie, jak jego patron św. Franciszek, wyprzedził w rankingu bogaczy – Billa Gatesa, twórcę Microsoftu i Marka Zuckerberga, założyciela Facebooka.

Pieniądze zabiera ze sobą do grobu

W wyjątkowej sytuacji jest papież-emeryt Benedykt XVI. Otrzymuje co miesiąc stypendium w wysokości 2,5 tysiąca euro (ok. 11 tysięcy złotych). Watykan opłaca także koszty jego mieszkania czy gosposi. Benedykt, jeszcze jako urzędujący papież, zarabiał rocznie ok. 5 mln euro (niecałe 22 mln zł) na prawach autorskich do swoich licznych książek i publikacji. Jednak nie korzystał z tej kwoty – połowę przeznaczał na cele charytatywne, drugą – na fundację swojego imienia.

Jak wspomina Stanisław Dziwisz, przyjaciel i bliski współpracownik Jana Pawła II, papież-Polak także nie chciał ani grosza za swoją posługę. – Czy jako kardynał, czy jako papież, Wojtyła nigdy nie brał wynagrodzenia. On się w ogóle na finansach nie znał. Nigdy nie miał żadnych pieniędzy w kieszeni – zdradził Stanisław Dziwisz. Bliscy współpracownicy wspominają, że nawet jeśli Jan Paweł II coś już posiadał – dostał w prezencie lub zarobił – oddawał potrzebującym.

Jest jednak tradycyjna zapłata, którą otrzymuje każdy papież. Co roku dostaje trzy monety – jedną złotą, jedną srebrną i jedną miedzianą. Gdy głowa Kościoła odchodzi z tego świata, do trumny wkłada się woreczki z „zarobionymi” pieniędzmi. Przez cały swój pontyfikat Jan Paweł II zgromadził monety warte około 100 euro. To symboliczny gest. Po tej drugiej stronie, w Domu Ojca, nie są już one nikomu potrzebne.

Pochwała ubóstwa

Ideał prostego, franciszkańskiego życia jest bliski papieżowi Franciszkowi. Sam zrezygnował z wielu należnych zwierzchnikowi Kościoła udogodnień. Nie boi się także otwarcie napominać innych duchownych. – Kontrświadectwem jest głoszenie ubóstwa i życie jak faraon – oświadczył na niedawnej Konferencji Episkopatu Włoch.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

8 More posts in Biznes i finanse category
Recommended for you
Lukullus – Dobre, bo Polskie

Mięso gości na talerzach Polaków zarówno na co dzień, jak i od święta. Wielu z...