Po śmierci matki Jana Pawła II, jego ojciec zrobił coś, co łamie serce

2 kwietnia to smutny dzień dla wszystkich Polaków, którzy kochali papieża Jana Pawła II. Choć od jego śmierci minęło już 14 lat, to jego życiorys wciąż niezmiennie fascynuje rzesze ludzi na całym świecie. Niektóre fakty z jego życia nadal owiane są tajemnicą. Czy wiedzieliście, że jeszcze jako Karol Wojtyła widział nieujawnione przez nikogo stygmaty ojca Pio? A po śmierci matki Jana Pawła II jego ojciec zrobił coś, co łamie serce! Poznajcie 8 szokujących i mało znanych faktów z życia papieża Polaka.

1. Papież miał siostrę. Udusiła się…

Mało osób wie o tym, że w drugiej dekadzie XX w. rodzina Karola Wojtyły przeżyła wielką tragedię. Rodzice przyszłego papieża stracili córkę. Olga Maria – bo tak miała na imię dziewczynka – żyła krótko. Zmarła w 16 godzin po porodzie. Udusiła się. Przyszłego papieża nie było jeszcze na świecie, gdy doszło do tragedii. Było to w 1916 r., a Lolek – bo tak nazywano Karola Wojtyłę w dzieciństwie – urodził się w 1920 r.

Matka przyszłego Jana Pawła II pani Emilia strasznie przeżyła śmierć córki. 10 lat wcześniej w bólach urodziła Edmunda (Karol Wojtyła stracił tego brata w 1932 r., Edmund umarł na szkarlatynę). Co ciekawe, lekarz, który leczył matkę Karola Wojtyły nalegał, by ta, nosząc w łonie Olgę Marię, dokonała aborcji. Emilia Wojtyła nie usunęła ciąży, choć mogła umrzeć i osierocić Edmunda. Przeżyła poród, straciła córkę, a później w zaawansowanym już wieku urodziła Karola.

2. W rodzinnym grobowcu Wojtyłów nie ma ciała siostry papieża 

Milena Kindziuk, autorka książki „Matka papieża” (wydawnictwo Znak) ujawniła, że na grobowcu rodziców Karola Wojtyły seniora, czyli dziadka papieża, nie ma wyrytego imienia Olga Maria. Na cmentarzu było wydzielone osobne miejsce na malutkie mogiły dziecięce. Najpewniej tam spoczęło ciało córeczki pani Emilii Wojtyły – sugerowała Milena Kindziuk.

Skąd taka decyzja rodziców przyszłego papieża? No cóż, utrata córeczki była dla rodziny ciosem tak wielkim, że wszyscy chyba chcieli o tym zapomnieć. Karol Wojtyła prawdopodobnie nawet nie znał daty narodzin i śmierci swojej siostry. Mógł nawet nie znać jej imienia. Zostało ono zapisane w dokumentach, które nie były znane za życia Ojca Świętego. Żywej córeczki nie widział także ojciec papieża. Matka tuliła umierające maleństwo do końca. W samotności. Ojciec zobaczył dziecko dopiero po jego śmierci. Kiedyś ojcowie nie uczestniczyli w porodach.

3. Czy papież się biczował?

W arcyciekawej książce Andrei Torniellego „Santo subito. Tajemnice świętości Jana Pawła II” znajdujemy wzmiankę o tym, w jaki sposób papież się umartwiał. Jedna z zakonnic opiekujących się papieżem twierdziła, że Jan Paweł II się biczował. – To świadectwo anonimowe, ale mocne, znajduje się także w aktach beatyfikacyjnych – oświadczył Tornielli. Nie ma jednak na to stuprocentowego potwierdzenia. Pewne jest natomiast to, że na ciele papieża mogły znajdować się ślady po jakiejś formie umartwiania się. Jan Paweł II modlił się, leżąc krzyżem i czasami sypiał na podłodze podczas postu.

4. Ojciec Pio pokazał mu tajemniczą ranę i przepowiedział przyszłość 

W książce Andrei Torniellego „Santo subito. Tajemnice świętości Jana Pawła II” jest też ciekawy fragment opowiadający o spotkaniu Karola Wojtyły z ojcem Pio (słynny stygmatyk, z którego ciała sączyły się rany podobne ran Jezusa). Do spotkania doszło w 1947 r. Karol Wojtyła wyspowiadał się u przyszłego świętego. Później ojciec Pio miał przekazać Karolowi Wojtyle sekret, którego nie ujawnił nawet najbliższym.

Gdy Wojtyła spytał stygmatyka, która z ran boli go najbardziej, ojciec Pio opowiedział o nikomu nieznanej ranie na ramieniu – znaku niesienia krzyża. Z kolei austriacki kardynał Alfons Maria Stickler wyznał, że przyszły papież zdradził mu, co ojciec Pio przepowiedział podczas tego spotkania: któregoś dnia Karol Wojtyła zasiądzie na „najwyższym stanowisku w Kościele”.

5. Papież musiał zapłacić grzywnę w Meksyku

Meksyk, choć uchodzi za tradycyjnie katolicki, był przed laty wstrząsany rewoltami o stricte antykościelnym charakterze. Majątki kleru nacjonalizowano, państwo zeświecczono we wszelkich symbolach, a swego czasu nawet mordowano księży. Niemniej jednak to właśnie do Meksyku Jan Paweł II lubił pielgrzymować.

Kiedy Meksyk nie utrzymywał jeszcze stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską, Ojciec Święty przybył tam nie jako głowa państwa i nie na zaproszenie rządu, ale… ze zwykłą wizą turystyczną. Na lotnisku usłyszał od prezydenta Lopeza Portillo: „Dzień dobry panu. Witamy. Życzymy powodzenia u współwyznawców. Do widzenia panu”. Co więcej, ponieważ Jan Paweł II był tam w apostolskich szatach, władze Meksyku potraktowały to jak zniewagę – miejscowy episkopat musiał zapłacić karę w wysokości 500 pesos (ok. 250 dolarów).

6. Matka Karola Wojtyły miała niedowład

Matka przyszłego papieża Emilia Wojtyła osierociła go, gdy miał niespełna 9 lat. Nie wiadomo do końca, na co zmarła. Ale ludzie w Wadowicach twierdzą, że w ostatnich latach życia chorowała na niedowład nóg. Nie mogła już w ogóle chodzić. Mąż pani Emilii wynosił ją na balkon, gdzie leżała godzinami na leżaku i cerowała. Wiadomo, że chorowała też na kręgosłup i wątrobę.

7. Karol Wojtyła urodził się o tej samej godzinie, o której…

Ojciec Święty przychodził na świat przy śpiewie litanii ku czci Matki Bożej – mieszkańcy Wadowic uczestniczyli po godzinie 17 w nabożeństwie majowym. Była to anegdota rodzinna, która z czasem nabrała symbolicznego wymiaru. – Urodziłem się (…) o tej samej godzinie, o której 58 lat później zostałem wybrany na papieża” – powiedział kiedyś w jednej z włoskich parafii. Przypadek?

8. Karol Wojtyła dowiedział się o śmierci matki od nauczycielki

Mały Karol Wojtyła nie dowiedział się o śmierci najukochańszej matki od ojca. Ojciec nie był w stanie poinformować syna o tej tragedii. Dlatego też poprosił o przysługę nauczycielkę przyszłego papieża. To ona przeprowadziła z 9-letnim Karolem Wojtyłą najtrudniejszą rozmowę w jego życiu. Ojciec przyszłego Ojca Świętego do tego stopnia przeżył śmierć żony, że zamknął ich wspólny pokój w wadowickim mieszkaniu i przeprowadził się do pokoju syna, by nie spać w samotności. Małżeński pokój po śmierci pani Emilii był już zamknięty na zawsze.

Karol Wojtył o matce napisał taki wiersz:

Nad Twoją białą mogiłą

białe kwitną życia kwiaty –

O, ileż lat to już było

bez Ciebie – duchu skrzydlaty.

Nad Twoją białą mogiłą,

od lat tylu już zamkniętą,

spokój krąży z dziwną siłą,

z siłą, jak śmierć – niepojętą.

Nad Twoją białą mogiłą

cisza jasna promienieje,

jakby w górę coś wznosiło,

jakby krzepiło nadzieję.

Nad Twoją białą mogiłą

klęknąłem ze swoim smutkiem –

o, jak to dawno już było –

jak się dziś zdaje malutkim.

Nad Twoją białą mogiłą

o Matko – zgasłe Kochanie –

me usta szeptały bezsiłą:

– Daj wieczne odpoczywanie.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

88 More posts in Aktualności category
Recommended for you
Dziecko wpadło do wąskiej studzienki. Pomogła policjantka i strażak

Dziecko wpadło do studzienki drenażowej przy Sądzie Rejonowym w Wałbrzychu. Z pułapki wyciągnęła chłopca policjantka...